Artykuły

Które z trendów technologicznych liderzy IT i biznesu powinni mieć na radarze w 2020?

Organizacje coraz częściej zdają sobie sprawę z tego, że w XXI wieku bez wykorzystania nowoczesnych technologii nie da się już prowadzić biznesu, który będzie w stanie rozwijać innowacyjność i z sukcesem konkurować z innymi podmiotami na rynku. Sprzężenie zwrotne pomiędzy światem biznesu i IT jest coraz silniejsze. W prawdziwie innowacyjnych firmach dynamicznie zmienia się kultura i organizacja pracy: zwiększa się otwartość na zmiany i wdrażanie nowych technologie, burzy się silosy informacyjne, a poszczególne piony zaczynają coraz bliżej i sprawniej z sobą współpracować. Z badania Dell Digital Transformation Index wynika, że 61% firm na świecie (66% w Polsce) uznaje cyfrową transformację za jeden z kluczowych filarów ich strategii biznesowej. Jednocześnie tylko 5% biznesów traktuje ją jako część swojego biznesowego DNA i może być uznawanych za liderów w obszarze digitalizacji.

 

 

Przyczyn powyższej dysproporcji jest wiele. Respondenci raportu Dell pytani o bariery, jakie stoją na przeszkodzie do osiągnięcia płynności technologicznej w swoich firmach, wymieniają m.in. wyzwania związane z prywatnością i bezpieczeństwem zarządzanych danych, ograniczenia finansowe i kadrowe utrudniające wdrażanie nowych technologii, a także niski poziom dojrzałości cyfrowej organizacji. Aby podnieść ten ostatni, konieczne jest przyjrzenie się rolom, jakie dyrektorzy na poziomie C-Suite pełnią w swoich przedsiębiorstwach i dostosowanie ich do wymogów prowadzenia biznesu w czasach gwałtownego rozwoju nowych technologii.

 

Innowatorzy zmian i e-liderzy cyfryzacji potrzebni od zaraz

Potrzebę redefinicji funkcji sprawowanych w organizacjach dobrze widać na przykładzie CIOs (Chief Information Officer). Przez lata pełnili obowiązki zaufanych dostawców usług informatycznych, a ich zadaniem było dbanie o rdzeń technologiczny firmy, czyli podstawową infrastrukturę IT, która odpowiada za stabilną i wydajną obsługę najważniejszych, kluczowych procesów w firmie. Jak pokazuje raport Deloitte CIO Survey 2018: Patrząc w przyszłość: poza erę cyfrową zapewnianie efektywności operacyjnej IT wciąż pozostaje istotnym elementem codziennej pracy dyrektora tego działu, ale już nie kluczowym. Aż 70% respondentów badania Deloitte deklaruje, że w nadchodzących latach to właśnie od CIO (w stopniu większym nawet, niż CEO, na których wskazało 61% badanych) oczekiwać będą inicjatywy w proponowaniu, wyborze i wdrażaniu technologii cyfrowych.

 

W ten sposób dyrektorzy IT z Trusted Operators, jak nazywa ich Deloitte, stają się Change Instigators, czyli prowokatorami zmian. To nowy typ managera nieustannie skanującego rynek nowoczesnych technologii w poszukiwaniu rozwiązań, które można zaaplikować w firmie już dzisiaj po to, by działała sprawniej. Cechą charakterystyczną Change Instigators jest to, że postrzegają oni dział IT nie tylko jako wsparcie dla pionu biznesowego, ale jako siłę napędową organizacji, pozwalającą jej wypłynąć na szerokie wody rozwoju.

 

Jednocześnie, jak zauważają światowe agencje badawcze, niejako równolegle do transformacji zawodowej CIO, przeobrażeniu ulega również postrzeganie innych kluczowych stanowisk kierowniczych w firmach. Dyrektorzy pionów biznesowych coraz częściej interesują się nowoczesnymi technologiami i zaczynają dostrzegać wyraźny związek między budowaniem kompetencji cyfrowych a rozwijaniem innowacyjności i jej wpływem na wyniki biznesowe.

Deloitte w raporcie Success personified in the Fourth Industrial Revolution identyfikującym cztery typy osobowości zdolnych do kierowania firmą w erze Przemysłu 4.0. nazywa tych managerów Disruption Drivers – przodownikami innowacji. Są to liderzy e-cyfryzacji, którzy dobrze rozumieją, że inwestowanie w zaawansowane technologie jest kluczem do harmonijnego rozwoju biznesu, a korzyści z zastosowania rozwiązań technologicznych w długofalowej perspektywie znacząco przewyższają koszty poniesione podczas ich wdrożenia. Typowe dla przodowników innowacji jest również to, że patrzą na swoją organizację holistycznie i nie dokonują wyborów technologicznych w pojedynkę tylko konsultują je z kolegami i koleżankami z innych działów, korzystając z ich wiedzy oraz doświadczenia.

 

(Hiper)automatyzacja zatacza coraz szersze kręgi

Zmiana kultury w prawdziwie innowacyjnych organizacjach, przejawiająca się m.in. w burzeniu silosów informacyjnych i współpracy interdyscyplinarnej różnych pionów w firmie, zdecydowanie ułatwia ocenę wartości i potencjału ich zastosowania i pozwala błyskawicznie dostosowywać nowe rozwiązania do bieżących potrzeb oraz długofalowej strategii biznesowej. Jednym z trendów, wobec których zdaniem Gartnera żadna organizacja w ciągu najbliższych pięciu do dziesięciu lat nie będzie w stanie przejść obojętnie jest hiperautomatyzacja.

 

Chodzi o ekspansję automatyzacji, czyli rozszerzenie jej na wszystkie obszary funkcjonowania firmy, w których da się ją z powodzeniem zastosować. Automatyzacja procesów biznesowych niesie z sobą szereg korzyści, w tym pozwala uwolnić pracowników od codziennych, powtarzalnych obowiązków po to, by mogli swoją energię i kreatywność przeznaczyć na realizację ambitniejszych zadań: tych, których zautomatyzować się nie da Przedrostek „hiper” wyraża również dążenie do wzniesienia się na wyższy poziom zaawansowania automatyzowanych procesów dzięki wykorzystaniu m.in. sztucznej inteligencji, uczenia maszynowego oraz symulacji prowadzonych na modelach Digital Twin.

 

Demokratyzacja IT dzięki platformom low-code

O trudnościach z pozyskaniem i utrzymaniem pracowników w branży IT, a także o tym, jak wysoka rotacja specjalistów w tym sektorze spowalnia rozwój technologiczny współczesnych firm, wspominają nie tylko respondenci przywoływanego już badania Dell Digital Transformation Index. Raport Komisji Europejskiej pt. High-Tech Leadership Skills for Europe także nie napawa optymizmem, prognozując, że w 2020 roku na europejskim rynku pracy zabraknie 500 000 specjalistów IT. Jak wobec tych zapowiedzi powinny zachować się organizacje, które nie chcą rezygnować z wdrażania nowych technologii? Dla autorów publikacji IDC FutureSpace: Worldwide CIO Agenda 2020 Predictions odpowiedź jest jedna i brzmi: demokratyzacja IT.

Gartner w swoim przeglądzie dziesięciu strategicznych trendów technologicznych na 2020 rok definiuje to zjawisko jako ułatwianie dostępu specjalistom bez umiejętności programowania do wiedzy i nowoczesnych narzędzi umożliwiających zrozumienie technologii i większy udział w jej tworzeniu.

 

Nie należy jednak zakładać, że od dziś biznes będzie samodzielnie budować od A do Z aplikacje biznesowe. Bardziej niż w koncepcji Shadow IT, praktycznego zastosowania demokratyzacji IT można upatrywać w modelu Citizen Assisted Development, w którym pion biznesowy proaktywnie komunikuje swoje potrzeby czy zgłasza zmiany, czyli jest obecny, świadomy i zaangażowany na praktycznie każdym etapie powstawania aplikacji, przy czym za jej techniczną konfigurację, rozwój i utrzymanie wciąż odpowiedzialny jest dział IT.

 

Tym bardziej, że w dobie cyfrowej transformacji to właśnie dział IT dysponuje całym wachlarzem rozwiązań technologicznych, które pozwalają mu skutecznie usprawniać działalność operacyjną i ułatwiać realizację strategii firmy, co przekłada się na zacieśnienie współpracy z biznesem i sprawia, że jest ona zdecydowanie bardziej efektywna i harmonijna.

Dobrym przykładem są tu np. platformy do zarządzania i automatyzacji procesów biznesowych typu low-code. Umożliwiają one błyskawiczne budowanie aplikacji metodą drag-and-drop, a (niektóre z nich) także szybkie wprowadzanie zmian zarówno w trakcie procesu tworzenia, jak i po jego zakończeniu, bez przerywania ciągłości działania. Dzięki temu dział IT może pochwalić się, że jest w stanie dostarczać biznesowi rozwiązania IT w trybie „szybko albo wcale”, wprowadzając w życie tak popularne obecnie zwinne metodyki, jak Rapid PrototypingFailure-as-a-Service (FaaS), DevOps czy Time to Business, a dział biznesowy skutecznie i elastycznie wprowadza w życie innowacje, które pozwalają mu osiągać cele biznesowe i wyróżniać się na tle konkurencji. To dlatego, jak przewiduje Gartner, popularność technologii low-to-no-code będzie tylko rosnąć: do 2024 r. co najmniej 65% nowych aplikacji LOB (Line of Business) ma być tworzonych za pomocą właśnie takich platform.

 

Potencjał cyfrowych bliźniaków

Koncepcja cyfrowych bliźniaków (Digital Twin) polega na odzwierciedlaniu procesów, systemów, a nawet fizycznych obiektów istniejących w firmie w formie cyfrowej. Tego rodzaju wirtualne repliki tworzy się m.in. po to, by na bieżąco kontrolować wybrane obszary funkcjonowania firmy i optymalizować ich działanie, jak również szybko i efektywnie testować nowe rozwiązania, zanim zostaną one wdrożone w praktyce.

Gartner przewiduje, że koncepcja Digital Twin będzie w najbliższych latach coraz bardziej się popularyzować wraz z dynamicznym rozwojem hiperautomatyzacji. Do 2021 roku aż połowa dużych przedsiębiorstw ma korzystać z modeli cyfrowych bliźniaków, zwiększając tym samym swoją wydajność operacyjną nawet o 10%.

Również Deloitte w Raporcie: Trendy Technologiczne 2020 wskazuje na rosnący potencjał i szereg korzyści, które można osiągnąć dzięki temu połączeniu świata fizycznego z cyfrowym – m.in. zwiększenie wydajności produkcji, optymalizacja łańcuchów dostaw, większa wydajność i ograniczenie wąskich gardeł w procesach, podejmowanie decyzji na podstawie informacji w czasie rzeczywistym czy  łatwiejsze opracowywanie, testowanie i wdrażanie nowych produktów i usług.

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on reddit
Share on email

JAK ZBUDOWAĆ APLIKACJĘ BIZNESOWĄ W 45 MIN.

POZNAJ HISTORIE
NASZYCH KLIENTÓW

ZOBACZ I WYPRÓBUJ
ZA DARMO

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ
O WEBCON BPS?

top